Biuro prasowe - ⇒

Radio Watykan - ⇒

kardynałowie - ⇒

Nuncjusz - ⇒


Pontyfikat Benedykta XVI w liczbach

Z okazji piątej rocznicy wyboru kard. Josepha Ratzingera na papieża, który przybrał imię Benedykt XVI, oto kilka liczb ilustrujących obecny pontyfikat.

Papież odbył dotychczas 13 podróży zagranicznych, podczas których odwiedził 15 państw (wraz z Autonomią Palestyńską), w tym także Polskę (25-28 maja 2006), a Niemcy dwukrotnie. Po Włoszech podróżował dotychczas 26 razy, łącznie z letnimi wyjazdami w góry. Odwiedził 11 parafii rzymskich. Podczas 63 beatyfikacji upoważnieni przez papieża przedstawiciele Kościoła ogłosili 774 nowych błogosławionych. Ponad połowie tych obrzędów – 39 - przewodniczył (emerytowany obecnie) prefekt Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych kard. José Saraiva Martins, wynosząc na ołtarze 744 osoby, a 11 – jego następca na tym stanowisku abp Angelo Amato (11 osób). Ponadto 19 czerwca 2005 uroczystości tego rodzaju przewodniczył w Warszawie po raz pierwszy ówczesny prymas Polski kard. Józef Glemp, ogłaszając trzech nowych błogosławionych. W czasie 6 kanonizacji, którym zawsze przewodniczył osobiście Benedykt XVI, Kościół otrzymał 28 świętych.

Jako szafarz sakramentów Ojciec Święty wyświęcił osobiście podczas 5 obrzędów 106 kapłanów, a podczas dwóch obrzędów (29 IX 2007 i 12 IX 2009) udzielił sakry 11 biskupom (w tym metropolicie lwowskiemu abp. Mieczysławowi Mokrzyckiemu).

Papież Ratzinger mianował dotychczas 14 biskupów polskich (pierwszym był Romuald Kamiński, powołany 8 czerwca 2005 na stanowisko biskupa pomocniczego diecezji ełckiej, a ostatnim, jak dotychczas, Andrzej Jeż, mianowany biskupem pomocniczym w Tarnowie 20 października ub.r.). Ponadto Ojciec Święty mianował 11 Polaków biskupami w innych krajach: Boliwii, Kazachstanie, na Ukrainie, w Brazylii, Argentynie i Republice Południowej Afryki oraz w Kurii Rzymskiej.

Benedykt XVI przyjął 197 polityków: prezydentów, premierów, monarchów, ministrów spraw zagranicznych i szefów największych organizacji międzynarodowych, reprezentujących łącznie 99 państw oraz takie organizacje jak ONZ, FAO, Parlament Europejski, Liga Państw Arabskich i inne. Niektórych z tych polityków przyjmował dwu-, a nawet trzykrotnie. W tej ostatniej grupie był m.in. tragicznie zmarły pod Smoleńskiem prezydent Lech Kaczyński, którego Ojciec Święty przyjmował 26 stycznia 2006, 2 kwietnia 2007 i 18 maja 2008; ponadto on sam podejmował papieża podczas jego pobytu w Polsce w maju 2006 r.

Na dwóch konsystorzach Benedykt XVI włączył w skład Kolegium Kardynalskiego 38 hierarchów, w tym dwóch Polaków: Stanisława Dziwisza i Stanisława Ryłkę; ponadto zamierzał mianować kardynałem bp. Ignacego Jeża, który jednak zmarł 16 października 2007, w przededniu ogłoszenia tej decyzji.

Papież przewodniczył dotychczas dwóm zgromadzeniom zwyczajnym Synodu Biskupów: nt. eucharystii (2-23 X 2005) i nt. Pisma Świętego (5-26 X 2008). Ogłosił 3 encykliki: „Deus caritas est” – o miłości Bożej (datowaną 25 XII 2005), „Spe salvi” – o nadziei chrześcijańskiej (30 XI 2007) i „Caritas in veritate” – o miłości w prawdzie (o tematyce społecznej; 29 VI 2009) i 1 adhortację apostolską – „Sacramentum caritatis” – o Eucharystii jako sakramencie miłości (22 II 2007). Ogłosił też hasła i teksty orędzi na 5 Światowych Dni Pokoju, 6 Światowych Dni Młodzieży, 5 Światowych Dni Środków Społecznego Przekazu.

Oryginalnymi inicjatywami duszpasterskimi tego papieża były Rok św. Pawła, trwający od 28 VI 2008 do 29 VI 2009 Rok św. Pawła i trwający obecnie Rok Kapłański (19 VI 2009-19 VI 2010).

W latach 2005-2009 odbyło się łącznie 207 środowych audiencji ogólnych, a w tych i innych masowych spotkaniach z papieżem (Anioł Pański, Regina Caeli, różne publiczne uroczystości liturgiczne) wzięło udział – według danych watykańskich – prawie 13,4 mln osób z całego świata.


Różni i niepowtarzalni

„Papież Benedykt XVI nie jest taki sam, jak Jan Paweł II, Deo gratias: Pan Bóg nie lubi powtórek i kserokopii” – powiedział ksiądz prałat Georg Gaenswein. Sekretarz osobisty Ojca Świętego – odbierając nagrodę „Premio Capri San Michele” – zwrócił uwagę na różnice i podobieństwa pomiędzy dwoma następcami Świętego Piotra.

Ksiądz prałat Georg Gaenswein otrzymał tegoroczną nagrodę za album pod tytułem „Benedetto XVI urbi et orbi. Con il Papa a Roma e per le vie del mondo” (Benedykt XVI urbi et orbi. Z papieżem w Rzymie i na drogach świata), wydany w tym roku przez oficynę watykańską Libreria Editrice Vaticana. O wydarzeniu tym donosi w swym dzisiejszym wydaniu „L'Osservatore Romano”.

Podczas ceremonii, która odbyła się na pięknej włoskiej wyspie, nieopodal Neapolu sekretarz osobisty papieża dokonał podsumowania pierwszych pięciu lat jego pontyfikatu. Rozpoczął je właśnie tą dość szokująco brzmiącą uwagą, że Benedykt XVI to nie „kserokopia” Jana Pawła II. Po czym dodał: „A Jan Paweł II nie był taki sam, jak Jan Paweł I, Deo gratias, podobnie jak Jan Paweł I nie był taki sam, jak Paweł VI, Deo gratias, a Paweł VI nie był taki sam, jak Jan XXIII, Deo gratias. A przecież wszyscy namiętnie miłowali Chrystusa i wiernie służyli Jego Kościołowi: Deo gratias quam maximas!”

Ks. Gaenswein dodał zaraz, że „faktem prawdziwie wyjątkowym i budującym” było to, że „Benedykt XVI przedstawił się światu jako pierwszy czciciel swego poprzednika: to gest wielkiej pokory, który zdumiewa i budzi wzruszający podziw”.

Sekretarz papieża przypomniał słowa, jakie Ojciec Święty wygłosił podczas inauguracji swego pontyfikatu, po czym zauważył, że „zaskoczył on nas wszystkich: po pierwsze lekkością, z jaką podjął zadanie swego poprzednika Jana Pawła II, interpretując je w sposób nowy, a jednak równie pełen żywotności”. „Jan Paweł II był papieżem wielkich obrazów, posiadającym moc sugestywnej bezpośredniości; Benedykt XVI jest papieżem słowa, siły słowa: jest bardziej teologiem, aniżeli mężem wielkich gestów, człowiekiem, który 'mówi' o Bogu”. Zaskoczeniem, mówił dalej ksiądz Gaenswein, „jest także odwaga, jaka wyraźnie wyróżnia pontyfikat niemieckiego papieża”. „Benedykt XVI nie boi się konfrontacji i debaty. Po imieniu nazywa niedociągnięcia i błędy Zachodu, krytykuje przemoc, która uzurpuje sobie religijne usprawiedliwienie. Nie przestaje ani na chwilę przypominać nam, że odwracamy się od Boga poprzez relatywizm i hedonizm nie mniej, aniżeli poprzez narzucanie religii przy użyciu pogróżek czy przemocy. W centrum, myśli papieża znajduje się kwestia relacji między wiarą a rozumem; między religią a wyrzeczeniem się przemocy”.

„Z jego perspektywy – podkreślił sekretarz Benedykta XVI – nowa ewangelizacja Europy i całego świata będzie możliwa, kiedy ludzie zrozumieją, ze wiara i rozum nie są ze sobą sprzeczne, lecz powiązane ze sobą”.

Na zakończenie sekretarz osobisty papieża stwierdził, że „nie stawia on w centrum siebie samego lecz Jezusa Chrystusa, jedynego Odkupiciela świata... Wiara pomaga żyć, wiara przynosi radość, wiara to wielki dar: oto najgłębsze przekonanie papieża Benedykta”.


Papieski ceremoniarz o "reformie reformy liturgicznej"

Do stylu obecnego Papieża bardziej należy proponowanie niż narzucanie czegokolwiek. Jednakże, jeśli Ojciec Święty coś proponuje, to nie jest to jedynie przejaw osobistych preferencji, lecz wskazywanie kierunku całemu Kościołowi – powiedział papieski ceremoniarz. Ks. Guido Marini odniósł się w ten sposób do pewnych innowacji w liturgii papieskiej, jak ustawienie wielkiego krucyfiksu pośrodku ołtarza, udzielanie komunii na klęcząco i do ust, a także sprawowanie Eucharystii tyłem do ludzi w zabytkowych kościołach i kaplicach.

Tzw. reforma reformy liturgicznej to główny temat wywiadu, jakiego mistrz papieskich ceremonii udzielił amerykańskiemu tygodnikowi The National Catholic Reporter. We wstępie do wywiadu jego autor John Allen wyjaśnia, że od Papieża o jasnej i raczej tradycjonalistycznej wizji liturgii spodziewano się radykalnych reform w tej dziedzinie. Te oczekiwania jednak się nie spełniły. Zdaniem papieskiego ceremoniarza gwałtowne reformy nie są dzisiaj po prostu możliwe, ze względu na czasy i realia, w jakich żyjemy. Papież obiera zatem drogę przykładu, licząc, że to co proponuje zostanie rozważone i przyjęte, przeniknie do mentalności Kościoła, będzie kształtowało jego atmosferę. Niewykluczone, że to co dziś jest propozycją, z czasem stanie się normą dyscyplinarną – dodaje prał. Guido Marini. – Najpierw jednak trzeba zmienić klimat i kulturę, a dopiero potem legislację, choć i ta odgrywa swoją rolę w kształtowaniu kultury.

Zapytany o znaczenie pojęcia „reforma reformy” papieski liturgista przypomniał, że ma on już długą tradycję i było używane również przez kard. Josepha Ratzingera. W wypadku liturgii nie chodzi jednak o wycofywanie się z soborowych reform, lecz o ich dalszą, lepszą realizację. Odnosząc się z kolei do motu proprio Summorum Pontificum, którym Benedykt XVI przywrócił możliwość swobodnego sprawowania tak zwanej Mszy trydenckiej, ks. Marini przypomniał, że posoborowa i przedsoborowa forma liturgii mogą się nawzajem ubogacać. I dlatego tak ważne jest, aby ich bezkonfliktowe współistnienie weszło do codziennego życia Kościoła – podkreślił mistrz papieskich ceremonii liturgicznych w wywiadzie dla amerykańskiego tygodnika.


Motu proprio Ubicumque et semper
- ustanowienie Papieskiej Rady ds. Nowej Ewangelizacji

W Watykanie powstał kolejny urząd ds. ewangelizacji. Obok istniejącej już od niemal czterech stuleci kongregacji, która promuje działalność Kościoła w krajach misyjnych (ds. Ewangelizacji Narodów), od dziś działa też Papieska Rada ds. Nowej Ewangelizacji. Jej zasięgiem objęte są kraje niegdyś chrześcijańskie, które z czasem uległy dechrystianizacji. Benedykt XVI ustanowił tę nową dykasterię ogłoszonym dziś motu proprio Ubicumque et semper.

Tytuł dokumentu nawiązuje do jego pierwszych słów, w których Papież przypomina, że „wszędzie i zawsze” Kościół ma za zadanie głosić Ewangelię Jezusa Chrystusa. Misja ta, jak czytamy w dokumencie, przybiera różne formy, zależnie od okoliczności. W naszych czasach musi się ona zmierzyć ze zjawiskiem odpadania od wiary, które przejawia się coraz bardziej w społeczeństwach od wielu stuleci przenikniętych Ewangelią. Papież pisze o różnych czynnikach, które mogły doprowadzić do zaniku wrażliwości na Boga. Chodzi tu o procesy trwające od dawna. Poprzedni papieże byli ich w pełni świadomi i dlatego już Paweł VI apelował do Kościoła o kompleksową ewangelizację oddalającego się od chrześcijaństwa świata. Dla Jana Pawła II nowa ewangelizacja była już jednym z najważniejszych elementów jego posługi.

Celem utworzonej dziś rady ma być wypracowywanie i promowanie nowych sposobów działalności misyjnej, odpowiadających realiom zsekularyzowanego świata. Jak zaznacza Papież, można się tu odwoływać do już istniejących pozytywnych doświadczeń w Kościołach lokalnych, a także w ruchach i nowych wspólnotach. Podstawą ewangelizacji ma być – jak czytamy w motu proprio – Katechizm Kościoła Katolickiego, w którym wiara została wyłożona ludziom naszych czasów w sposób kompletny i zasadniczy. Zgodnie z wolą Papieża nowa watykańska dykasteria ma też doprowadzić do lepszej współpracy między różnymi Kościołami lokalnymi na polu ewangelizacji i zaprzęgnąć do niej media.

Prezentacji motu proprio Ubicumque et semper dokonał dziś w Watykanie pierwszy przewodniczący Papieskiej Rady ds. Nowej Ewangelizacji, abp Rino Fisichella. W jego przekonaniu mamy tu do czynienia z profetyczną intuicją Benedykta XVI czy wręcz „prowokacją”. „Nie możemy już bowiem dłużej milczeć, kiedy ludzie oddalają się od Boga” – zaznaczył abp Fisichella. Słuchających go dziennikarzy interesowało m.in., czy ten projekt ma realne szanse powodzenia, czy nie jest przypadkiem biurokratyczną odpowiedzią na problemy, które zasługują na poważniejsze potraktowanie.

„Trzeba zaufać Benedyktowi XVI, który nie jest człowiekiem biurokracji, lecz głosicielem, człowiekiem o głębokiej wiedzy teologicznej i wielkiej kulturze – odpowiedział abp Fisichella. – Powołał tę dykasterię, by zobowiązać Kościół w sposób konkretny do pełnienia swej misji. A poza tym, ja też nie jestem człowiekiem biurokracji. Nie wiem, co o mnie myślicie, ale zawsze byłem naukowcem i mam nadzieję, że nadal nim pozostanę. Ale na pewno nie stanę się człowiekiem biurokracji. Tak więc nie boję się biurokratyzacji tego projektu i tej dykasterii, która ma pomóc Papieżowi w wypełnianiu jego ściśle duszpasterskiej misji. Tym bardziej, że nowa ewangelizacja to nie jakaś abstrakcyjna idea, lecz głoszenie Ewangelii. Musimy na nowo rozważyć zjawisko dechrystianizacji, aby w ramach misji Kościoła przezwyciężyć napotykane dziś trudności – dodał włoski hierarcha. Papież Grzegorz Wielki powiedział kiedyś: wierni od nas odchodzą, a my milczymy. Sądzę, że ustanowienie tej dykasterii jest wyraźnym sygnałem dla Kościoła, że nie możemy milczeć, kiedy wierni porzucają Kościół. Jeśli do tej pory być może milczeliśmy wobec tych sytuacji odchodzenia od wiary i biernego poddawania się skutkom sekularyzacji, to teraz nadszedł czas, by wyraźnie i odważnie zabrać głos, bo jesteśmy głosicielami Ewangelii”.

Abp Fisichella zapowiedział, że w ramach rady będą istniały odrębne biura w głównych językach świata. Jedno z nich będzie zajmować się językami słowiańskimi.